|
Niewątpliwie każdy z nas o swoim życiu i sobie mógłby napisać spore opowiadanie. Ja, zamiast opowiadać, postanowiłem na tej stronie zamieścić to
co mnie pasjonuje, a jednocześnie uzewnętrznia moją osobowość. Od zawsze byłem mocno związany z muzyką. Wszystko zaczeło się od mojej obsesji na punkcie zespołu Queen - Freddie Mercury, Brian May, Roger Taylor i John Deacon - melodie tej grupy bez przerwy chodzą mi po głowie. W wieku 11 lat zacząłem chodzić na lekcje gry na pianinie, lecz mimo moich początkowo sporych ambicji, po dwóch latach przygoda ze szkołą muzyczną skończyła się. Czas niewątpliwie nie był stracony, gdyż w końcu mogłem pobrzękać sobie utwory Queen:) Następnie poprzez ambicje hiphopowe, znaczne ocieplenie stosunków ja a metal, trafiłem do chóru gospelowego Con Vigore. W międzyczasie w domu pojawił się aparat cyfrowy (sony DSC-F717 dla zainteresowanych, a teraz Canon a610) - wyniki współpracy z tym cackiem w dziale "zdjęcia":). Moją pasją od zawsze był również sport, a w szczególności siatkówka, biegi długodystansowe i snowboard. Ponieważ prawie od urodzenia w domu stał komputer (ahh pamiętne Commodore) i o nich co nieco wiem, czego przykładem może być strona na której jesteś. To by było na tyle ględzenia, którego i tak nikt nie czyta, a jeśli dotarłeś(aś) do tego miejsca, to dzięki za uwagę ;)
|